Medytacje 24 godziny na dobę (luty)

IMAG4472

Każdego dnia czytający „Medytacje 24 godziny na dobę” dostają obszerne wskazówki dla swego zdrowienia. Postanowiliśmy codziennie cytować jedno z ważnych zdań.

„Medytacje 24 godziny na dobę”

01.02.2016 r.

„Codziennie będę żył nowym życiem-zapomnę o dawnych błędach i rozpocznę od nowa, albowiem Bóg daje mi szansę kolejnego startu.”

02.02.2016 r.

„Picie wabiło nas pozorną beztroską i obietnicą szczęścia – lecz było to tylko złudzenie.!”

03.02.2016 r.

„Za pomocą alkoholu uciekaliśmy od nudy, pustki i kłopotów; ale picie potęgowało tylko stare zmartwienia i przysparzało nowych.”

04.02.2016 r.

„Dzięki piciu doznawaliśmy czegoś w rodzaju wspólnoty i przyjaźni; były one jednak fałszywe, jako że opierały się na egoiźmie.”

05.02.2016 r.

„Lśniące butelki i kolorowe nalepki podstępnie wabiły nas swym czarem, by w końcu przynieść śmierć.”

06.02.2016 r.

„A gdzieś w kącie my sami, nieudolnie piastujący w drżących dłoniach szklaneczkę czystej whisky, która ma nas rzekomo utrzymać przy życiu.”

07.02.2016 r.

„Modlę się, ażeby Bóg wspomagał swą potęgą moją ludzką słabość.”

08.02.2016 r.

„Gdy w blasku porannego słońca wyskakujemy z łóżka, witając nowy dzień, przepełnia nas wdzięczność za to, że miejsce niegdysiejszego lęku, osłabienia i niesmaku zajęła teraz werwa, dobre samopoczucie i radość życia.”

09.02.2016 r.

„Choć fakty w oczywisty sposób przeczyły naszym wyobrażeniom, byliśmy na tyle ogłupiali, by wierzyć, że alkohol po wsze czasy oznaczać dla nas będzie beztroską zabawę i przyjemność.”

10.02.2016 r.

„Kiedy zdałem sobie sprawę z tego, że jestem alkoholikiem i że dla mnie picie wiązać się będzie nie z przyjemnością, lecz z cierpieniem i kłopotami, zdrowy rozsądek podpowiedział mi, że winienem wybrać trzeźwe życie.”

11.02.2016 r.

„Jeśli pragniemy zachować trzeźwość, musimy nauczyć się pragnąć czegoś bardziej, niż pragniemy napicia się.”

12.02.2016 r.

„Patrząc wstecz na spowodowane piciem kłopoty i przejścia (szpitale, więzienia itp.), zachodzimy w głowę, jakim cudem mogliśmy tak długo godzić się na tego rodzaju życie.”

13.02.2016 r.

„Niekiedy wraca do nas pytanie: Dlaczego już nigdy nie będę w stanie pić tak jak „normalni” ludzie?.”

14.02.2016 r.

„Pierwszy kieliszek jest niczym lokomotywa, za którą podąża rozpędzający się pociąg.”

15.02.2016 r.

„Przekroczywszy „punkt krytyczny”, coraz gorzej znosimy alkohol – każde kolejne upicie się pociąga za sobą coraz dotkliwsze cierpienia; coraz trudniej przychodzi nam też pozbycie się kaca.”

16.02.2016 r.

„Pierwszy kieliszek wywołuje obsesję picia – uparcie myślimy o alkoholu i raz zacząwszy pić, długo nie możemy przestać; rządzi nami przymus picia do upadłego.”

17.02.2016 r.

„Mijając kuszące witryny sklepów z alkoholem, winniśmy wciąż od nowa przypominać sobie: „Dla mnie to trucizna” .”

18.02.2016 r.

„Moje życie już dawno nie było takie szczęśliwe, jak jest obecnie.”

19.02.2016 r.

„Modlę się, ażebym nigdy nie wątpił w Bożą Moc i nie próbował samowolnie kierować swoim życiem.”

20.02.2016 r.

„Modlę się, ażebym prosił dla siebie jedynie o wiarę i siły, niezbędne do stawienia życiu czoła.”

21.02.2016 r.

„Winienem ciągle przypominać sobie, że alkohol nie jest już moim przyjacielem, ale śmiertelnym wrogiem, oraz że dbanie o własną trzeźwość to teraz moje podstawowe zadanie i cel.”

22.02.2016 r.

„Kolejny plus to odbudowa więzi uczuciowej z bliskimi – w większości posiadamy teraz kochające rodziny, które – o ile przedtem tego nie uczyniły – z pewnością opuściłyby nas, gdybyśmy uparcie kontynuowali picie.”

23.02.2016 r.

„Nasze obecne szczęście i poczucie spełnienia zawdzięczamy temu, że nie pijemy.”

24.02.2016 r.

„Bądź hojny i wspaniałomyślny, wyciągaj życzliwą dłoń i otwieraj swe serce na innych.”

25.02.2016 r.

„Wiara, wspólnota i ofiarna służba to najlepsze lekarstwo na choroby tego świata.”

26.02.2016 r.

„Codziennie rano poświęcamy chwilę na modlitwę lub medytację: prosimy Boga o siłę potrzebną do zachowania trzeźwości przez najbliższe dwadzieścia cztery godziny.”

27.02.2016 r.

„Modlę się, aby urazy, zmartwienia i obawy ulotniły się z mego życia jak kamfora, a ich miejsce zajeło dobre samopoczucie, radość, spokój i pogoda ducha.”

28.02.2016 r.

„Winniśmy na dobre uwolnić się od alkoholu.”

29.02.2016 r.

„Podróż ku trzeźwości to droga długa i bolesna, lecz z ręką na sercu przyznajemy, że warto było na nią wstąpić.”

Dodaj komentarz